Zmiany poczebne som

Oj, zapuściłem się. Znowu. 

 

Świętowanie 50tki rozpocząłem w zasadzie dużo wcześniej 😉 a i kontynuowałem je aż do Sylwestra i potem. Biegnąc wczoraj długi trening poczułem, że dosyć tego dobrego.  Forma jest w lesie, plany ambitne a wszystko psuję sobie sam nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu, tudzież brakiem regeneracji. 

 

A sposoby na naprawę są proste.

 

  1. Odstawienie stresorów, czyli alkoholu i kawy. Nie muszę pisać dlaczego 😉
  2. Karniwor,  czyli dieta składająca się tylko z produktów odzwierzęcych. Zapewni to dostawę całej masy białka jakże potrzebnego w regeneracji,  tudzież wielu innych ciekawych substancji.
  3. Post, przy czym celuję raczej  w post przerywany  – tu będę szukał najlepszego dopasowania do treningów. Generalnie prosta zasada: jem wtedy, kiedy jest jasno.
  4. Odpowiednia suplementacja: d3, magnez, potas no i oczywiście sód 😊
  5. I co najważniejsze: SEN!!! Tu już walka trwa od wakacji, i przyznam, spore sukcesy już są.

 

Rzekłbym  – ciekawy i ciężki czas przede mną. Ale cieszę się bo zmiany wymagają najwyższej na nich koncentracji.  A ja tego potrzebuję: lubię plany, ramy, lubię zadania. Lecimy zatem – dam znać za tydzień jak postępy. Jak coś chętnie odpowiem na pytania.

Polub nas i podziel się 🙂

Najnowsze wpisy

Kategorie

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *